Wzrosty na rynkach europejskich ograniczone przez banki
Spadek cen europejskich banków osłabił indeks FTSEurofirst300 w trakcie dzisiejszych notowań.
Serwis w całości poświęcony systemom finansowym bez których finanse w Internecie nie ma szans powodzenia. Na stronie znajdziesz opisy najciekawszych produktów i testy najpopularniejszych aplikacji. Wejdź, a na pewno na tym skorzystasz!
Branża finansowa to nasza pasja – odwiedzaj nasz portal codziennie, aby być na bieżąco z wydarzeniami.
Spadek cen europejskich banków osłabił indeks FTSEurofirst300 w trakcie dzisiejszych notowań.
Udana końcówka wczorajszej sesji na Wall Street spowodowała, że indeks największych spółek od początku notowań oscyluje w okolicach poziomu 2,5 tys. punktów.
Piątkowa sesja stała pod znakiem braku istotnych informacji i wydarzeń, a więc i impulsów do zmian na rynkach finansowych. Handel na giełdach toczył się dość leniwie i bez większych emocji. Niewiele się też wyjaśniło w kwestii perspektyw na najbliższą przyszłość. Na rozstrzygnięcia przyjdzie więc poczekać do przyszłego tygodnia. Nieco emocji na naszym rynku dostarczyła jedynie ostatnia godzina notowań. W wyniku gry związanej z rozliczaniem kontraktów terminowych WIG20 rósł w końcówce sesji przez moment o 1,2 proc., a obroty skoczyły o ponad dwa miliardy złotych.
Wygasanie czerwcowych kontraktów terminowych na indeks WIG20 miało największy wpływ na wzrost notowań tego indeksu na ostatniej w tym tygodniu sesji.
Warszawski indeks blue chips należał dziś do najsłabszych w Europie o czym zadecydował spadek notowań TPSA o 8 proc. po obcięciu prawa do dywidendy od tej spółki.
Czwartkowa sesja w USA nieco odbiegła od schematu z ostatnich dwóch dni. I tym razem po wzrostach na otwarciu mieliśmy szybką kontrę podaży, ale dzisiaj bykom udało się przeprowadzić atak w końcowej fazie notowań. Dzięki temu indeks S&P500 dzieli tylko 2,4% od tegorocznego szczytu.
Czwartkowa sesja w USA nieco odbiegła od schematu z ostatnich dwóch dni. I tym razem po wzrostach na otwarciu mieliśmy szybką kontrę podaży, ale dzisiaj bykom udało się przeprowadzić atak w końcowej fazie notowań. Dzięki temu indeks S&P500 dzieli tylko 2,4% od tegorocznego szczytu.
Piątkową sesję giełdy na Wall Street zakończyły na plusach. Indeks Dow Jones wzrósł o 0,22%, S&P 500 o 0,55%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,98%. Początkowo wsparciem dla giełd była publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy, jednak w dalszej części notowań, pod wpływem zniżkującego kursu eurodolara, indeksy na Wall Street spadły w okolice poziomu poprzedniego zamknięcia.
Wczoraj giełdy na Wall Street odnotowały najwyższe poziomy w tym roku, a indeksy wspierane były przez pozytywny odczyt dynamiki produkcji przemysłowej oraz osłabiającego się dolara, który przyczynił się do zwyżki notowań spółek surowcowych. Indeks Dow Jones wzrósł o 1,12 proc., S&P 500 o 1,53 proc., a technologiczny Nasdaq zyskał 1,45 proc.
Indeks WIG20, grupujący największe spółki warszawskiego parkietu, pokonał w czwartek czerwcowe szczyty notowań i zakończył dzień na poziomie ponad 2.050 pkt, poinformowali analitycy.
WIG 20 rozpoczął sesję wyraźnie pod kreską. Potem do głosu doszli kupujący i wywindowali indeks tak, że zyskiwał niemal 2 procent. Wartość 1889 punktów okazała się szczytem, z którego dość szybko spadliśmy. I tak, po kilkudziesięciu minutach notowań, WIG 20 zyskuje pół procenta. Widać jednak wśród inwestorów chęć do zakupów i jest szansa, że przebiją dziś poziom 1900 punktów.
Indeks WIG20, największych spółek notowanych na warszawskiej giełdzie, zyskał na koniec poniedziałkowej sesji 3,04 proc., przy obrotach przekraczających 722 mln zł.
W środę na warszawskim parkiecie kontynuowana była dynamiczna przecena. Indeks WIG20 już w pierwszych godzinach wczorajszych notowań pokonał poziom marcowych minimów.